Wychowanie dzieci- wskazówki i porady

Waga odpowiedniego wychowania

Rodzicom czasami trudno jest nad sobą zapanować. Jesteśmy tylko ludźmi, nie znosimy przyznawać się do błędów i porażek. Czasem wolimy winą za własny drobny błąd obarczyć kogoś, kto jest „pod ręką”. Nawet, jeśli to tylko nasze małe dziecko. To wielki błąd! Dlaczego?

Mama niesie półmisek z ziemniakami, potyka się na klocku i… - Przez ciebie obiad jest do wyrzucenia! – grzmi na dwulatka, który do tej pory spokojnie bawił się na podłodze, nikomu (pozornie) nie wabiąc. Mama zapewne podświadomie wie, że nie jest winą dziecka iż zabawki leżą na podłodze – mało który maluch umie dokładnie sprzątać, zwłaszcza jeśli jest w trakcie zabawy. Tym niemniej wyrzuca z siebie złość za wymierną szkodę – i własną frustrację, bo przecież mogła patrzeć pod nogi!

Druga scenka. Czteroletnia Julka pięknie koloruje rysunki, a dwa lata starszy Antek ledwo radzi sobie z trzymaniem kredki. Mama strofuje syna: - Bierz przykład z siostry, to wstyd żeby pierwszoklasista bazgrał jak kura pazurem! Kiedy ty nauczysz się posługiwać kredkami! Mama nie pamięta, że Julka jeszcze nie miała roku, gdy zaczęła naśladować brata – i że jej poświęcała dużo więcej czasu jako dwu i trzylatce. A Antek jako starszy brat musiał radzić sobie sam.

I skrajny przykład. Rozbrykany pięcioletni Staś strąca z szafki stojak z płytami, część opakowań pęka. Rozzłoszczony tata daje chłopczykowi kilka mocnych klapsów w pupę i wrzeszczy: - Patrz, do czego mnie doprowadziłeś!! Jesteś taki niedobry, że muszę cię bić!!

To oczywiście tylko wymyślone przykłady, ale niestety takie sytuacje zdarzają się często, i to nie tylko w czterech ścianach domów. Dzieci często są upokarzane publicznie, w obecności zupełnie obcych osób. Z absurdalnie błahych powodów dorośli – i to najbliżsi – wmawiają im poczucie winy. To wszystko w przyszłości może się przełożyć na psychiczne poczucie niższości. Dziecko, poniżane w dzieciństwie, ma duże „szanse” stać się ofiarą jako nastolatek czy dorosły. Ofiarą, która nie wierzy w swoje powodzenie, w sukces, w pozytywne strony życia, bo najbliżsi przecież się nie liczyli z jej uczuciami i mieli ją za nic.

Warto wiedzieć, że psychikę dziecka można uszkodzić zupełnie niechcący, niekoniecznie przy okazji konfliktowych – według rodzica – sytuacji. Należy się na przykład wystrzegać rozmawiania o dziecku w jego obecności – zwłaszcza jeśli temat rozmowy jest dla dziecka niemiły. Dziecko ma problemy z nocnym moczeniem? Nie opowiadajmy o tym w jego obecności wszystkim ciociom i wujkom podczas rodzinnych imprez! Maluch gorzej niż inne dzieci radzi sobie na rytmice? Nie róbmy z tego tematu, jeśli dziecko słyszy. Już trzylatek potrafi się czuć z tym nieswojo. Część dzieci zresztą w ogóle nie znosi, gdy mama dzieli się wiadomościami na jego temat z innymi!

Nie warto też posuwać się za daleko w żartach. Spokojnemu, powolnemu dziecku może gorzej iść np. szukanie swoich zabawek w piaskownicy, albo pokonywanie jakiejś szczególnie trudnej konstrukcji. Sama byłam świadkiem, jak jeden z tatusiów mobilizował swojego synka (na oko czteroletniego), który na linowym moście radził sobie trochę gorzej niż mój wówczas trzyletni synek. – Ale z ciebie gapa, zobacz jak ten maluch szybko przechodzi przez mostek – grzmiał tata. Zapewne w dobrej wierze, ale rezultat był opłakany. Chłopiec nie chciał już wejść na konstrukcję, która była polem jego klęski, a moje dziecko musiało ratować się ucieczką z piaskownicy, bo grzeczny do pewnego momentu kolega zaczął obsypywać go piaskiem.

Naśmiewanie się z dziecka, wytykanie mu drobnych błędów, bicie (!!!) niszczy jeszcze coś, oprócz pewności siebie – dobre relacje z rodzicami. Dziecko postponowane i upokarzane przez najbliższe mu osoby w trudnych sytuacjach – a z takich przecież składa się życie starszego dziecka, nastolatka – nie będzie widzieć możliwości zwrócenia się o pomoc i poradę do rodziców, bo oni już stracili jego zaufanie. To zaś może powodować, że dziecko zabrnie w problemy i trudne sytuacje, z których naprawdę ciężko będzie je wydostać. Rodzice powinni więc naprawdę sto razy pomyśleć, zanim rzucą jakiś nieprzemyślany żarcik pod adresem malucha.


Anna Kozłowska
Kreator stron www - przetestuj!